Świat opisany wrażliwością Jeremiego Przybory aplikuję sobie
regularnie. Nazwijmy to witaminą Starszych Panów! W końcu za rok moja
czterdziestka – trzeba będzie przeprawić się przez Rubikon Wieku Poważnego, a
stamtąd – jak mawiają - powrotu nie ma. Z kolei wyczarowany przez Tolkiena Gandalf śpiewał: „A droga wiedzie w przód i w przód, choć zaczęła się tuż za progiem” i tego chyba trzeba się trzymać. Zresztą za jednym Rubikonem jeszcze sporo kolejnych, istotniejszych niż uciekający czas. Przeprawa przez nie będzię zapewne trudniejsza, ale może zarysują się niezwykłe horyzonty zdarzeń, których nawet wyobraźnia nie podpowiada? Kto wie…
Trzeba raźnie dreptać dalej i cieszyć się, że wiatr nawiewa różnych ludzi, jak
liści.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz
Skomentuj wpis